Stylistyczna wojna podjazdowa

Wzornictwo przemysłowe to trudna ale chyba najlepsza z branż. Ergonomia i stylistyka spięta funkcją i oczekiwaniami klienta. Esencja tego co chciałby robić każdy, młody, kreatywny człowiek. Nie każdemu jednak jest to dane 🙂

Od pewnego czasu przyglądam się marketingowej wojnie między Sony i Microsoftem, na arenie konsol VI generacji.

PS4 kontra XBox One
Więcej różnic czai się wewnątrz czy w środku?

Przyznaję, że zaskoczyła mnie minimalistyczna bryła owego XBoxa – i ciekawe, ukośne otwory wentylacyjne – ale całość sprawia koszmarnie klamociaste wrażenie. Ciężka, statyczna bryła pozbawiona wyrazu…

Do tego przezabawne, fanbojskie sugestie, jakoby Sony “zapożyczyło” kierunek stylistyczny od MS. Mózg boli jak się to czyta i aż nie można nie napisać o tym.

ps4 boxPomijam fakt cyklu projektowania takiego produktu, gdzie rozciągłość całego procesu praktycznie nie daje szans na zżynanie pomysłów pomiędzy konkurującymi producentami.

Pomijam fakt, że Sony swoje minimalistyczne, proste i – w sumie jak by na to nie patrzeć – piękne pomysły na elektronikę użytkową – od dawna stylizuje nawiązując do bauhausowego uwielbienia dla prostoty, harmonii i podporządkowaniu funkcji.

Pomijam też, że chyba jedyną rzeczą jaką MS samo wypromowało były obrzydliwe, toporne kafelki i kanciaste interfejsy objawione wraz z Windows 8 i linią Office 2013 – reszta to pasmo ciągłych zapożyczeń i fascynacji cudzym geniuszem… Mniej lub bardziej bezczelne.

Ale – do rzeczy. To nie jest przecież kolejny, jałowy tekst o wyższości.

O ile poprzedni xbox mógł się podobać – miał dość ciekawą bryłę obudowy i intrygujący, okrągły baton otoczony diodami, czerwieniącymi się przy przegrzaniu – o tyle kolejna odsłona przypomina ociężałą, nudną cegłę, której bliżej do magnetowidu z początku lat ’80-tych niż high-endowego systemu rozrywki – nawet wiedząc jak poważne komponenty skrywa wewnątrz.

Pad – to już kwestia gustu – acz w moich oczach – nie pasuje stylistycznie do obudowy.
W PS4 zresztą, podobnie. Rozumiem, priorytet ergonomii – ale zabrakło tu ostrych krawędzi.

Bryła PS4 sprawia wrażenie bardziej dynamicznej. Zostawia wielkie pole do popisu dla copywriterów. Jest smukła i ostra jak brzytwa.
Widzę osobiście pewne pokrewieństwo stylistyczne z PS2, które również w chwili swej premiery (Marzec 2000 r.) uznawane było za awangardowe. Zdecydowanie godne milenium. Teraz , zaskoczyć ludzi jest dużo trudniej.

Nawet jeśli ktoś nie lubi kantów – z pewnością doceni świetlisty akcent na bokach, tył obudowy z terminalami, stylizowany a wysokowydajne urządzenia pokroju serwerów – oraz – co tu wiele mówić- unikalny design pada, który – choć nie do końca pasuje do obudowy – to jednak wydaje się być sztuką samą w sobie.

Nafaszerowany funkcjami, skrywający wieloosiowy akcelerometr, marker Move, i wszystko inne co dotychczas joybad dla PS zawierał. Touchpad i bardzo naturalnie (na mój gust) ukształtowane uchwyty są tym, czego nikt by się nie spodziewał po latach niezmiennie wyglądającego Dual Shock-a. Ale – jak widać – projektanci potrafią słuchać i wyciągać wnioski.

Gdybym miał – na pierwszy rzut oka ocenić funkcję każdego z urządzeń ,nie wiedząc czym są – xboxa one podejrzewałbym o funkcję ups-a, zewnętrznej macierzy lub ew. małego desktopa (stacji roboczej).

W przypadku PS4, funkcja jest chyba bardziej czytelna i na pewno chętniej postawił bym to urządzenie w nowoczesnym, gustownie urządzonym wnętrzu.

Dobrym rozwiązaniem jest jasne określenie preferowanej orientacji konsoli – choć nie każdemu pewnie będzie to pasować. Z drugiej strony – wymiary PS4 nie powinny sprawiać kłopotu tym, którzy zechcą wepchnąć ją w ciasną wnękę.

Rzeczą, jakiej zupełnie nie rozumiem, jest to co MS zrobiło z logotypem xboxa.
Od początku – kolorystycznie i formą – bardzo przypadł mi do gustu. To po prostu dobre logo świetnie pasujące do charakteru produktu.
Ale nie w nowym xboxie. Tu, wygląda jak… niezbyt zręcznie naniesiony tampodruk – gdzieś w chińskiej manufakturze.

Jedyne, co mnie przekonuje w nowym wcieleniu xboxa to moduł Kinect, który wygląda dużo lepiej niż obecny.
Pasuje do konsoli – ale jest skrojony dużo zgrabniej. Może zwyczajnie  zabrakło przestrzeni dla tandetnych rozwiązań stylistycznych. Tego wyrafinowania zdecydowanie brakuje samej konsoli, która nie jest jednoznacznie brzydka, ale na pewno nie zachwyca…

Co ciekawe, Sony dla nowego Move-a również przewidziało całkiem nowy moduł , który jest nieco podobny do Kinecta w swej kanciastości. Zadziwia za to zmyślnością, z jaką rozwiązano manipulowanie nachyleniem w pionie.
Nie jest dziełem sztuki może – ale sprawia dobrze wrażenie.

W całym tym “mierzeniu siusiaków” oczywiście zupełnie nie interesują mnie możliwości techniczne. Mimo, iż wiem że obie konsole najeżone są ciekawostkami – i że Sony wyciągnęło wnioski po zastosowaniu super procesora Cell w PS3 – rozważam tu wyłącznie estetykę obu produktów.

W trakcie epickich dyskusji o wyższości jednego nad drugim, wielu ludzi zapomina, że wyższość sprzętu nic nie znaczy wobec braku wsparcia developerów. Architekci PS3 wiedzą o tym najlepiej.

Mam nadzieję, że żadna z firm nie pójdzie w kierunku zastosowania najtańszych możliwych materiałów, bo konsola to nie toster (choć ja tam lubię nawet kiedy toster cieszy oko i dłonie). Musi wyglądać wyjątkowo i nie może straszyć tandetą.

Tak czy inaczej – na tą chwilę, dla mnie – zwycięzcą – pomijając otoczkę marketingową i osobiste preferencje – jest Sony, bowiem po raz kolejny, staje się prekursorem kierunku stylistycznego, który dla innych producentów będzie mógł być jedynie punktem odniesienia czy inspiracją.

Obie firmy, widać celowały w stworzenie ikon sztuki użytkowej – tyle, że Sony okazało się wyraźnie odważniejsze.

Na pewno też, ułatwi to wybór pomiędzy platformą sprzętową tym, którzy wolni są od sympatii brandowych czy uprzedzeń innego typu. Ludzie kupujący oczami, też na pewno docenią kierunek, w którym podążają japończycy. Pytanie czy po premierze PS4, PS3 zdoła w tym czasie utrzymać lub choćby zbliżyć się do długości cyklu życia PS2?

Osobiście wątpię, z uwagi na koszty produkcji i wyczekiwanie rynku na konsolę VI generacji…
PS2 na długo zajmie miejsce w historii domowej rozrywki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *