Ha ha pozycjonerzy…

Nastała epoka SEO 3.0 – czyli kolejna rewolucja w sposobie wartościowania stron przy ich indeksowaniu przez Google.
I dobrze. Nic bowiem bardziej żałosnego nie było od band dzieciaków ze skryptami, które windowały każdą, choćby najmierniejsza stronę czyniąc ją dobrze widoczną w wynikach wyszukiwania – bez względu na jej poziom i zawartość.

Stało się. Koniec przepychanek.

Teraz, liczy się treść i zaangażowanie w media społecznościowe. Słowem – nie ma wyników bez lansu i dobrej strategii. Google sprawdza starannie sieć powiązań między naszą stroną a innymi stronami, które zawierają link do nas, ich profil oraz kontekst.
Programiści Google nie śpią i mają dosć ciekawe pomysły jak wyrównać szanse w ich wyszukiwarce… Pomijając oczywiście prymat tych, którzy płacą za reklamę w wyszukiwarce – ale takie są uroki modelu biznesowego Google. Z tym już nie wygramy.

Co zrobić, żeby zaistniec w swojej branży?

Nie ma tu 5-minutowych prezentacji z receptami na jedno popołudnie.  Aby odnieść sukces, trzeba wykazać prawdziwe zaangażowanie.

Najrozsądniejsze kierunki to:

  • blog branżowy
  • własne profile społecznościowe z unikalną treścią
  • powiązania z uznanymi serwisami www , blogami itp.
  • dobra jakość i częstość publikacji.

Jak widać, nie da się tu nic zdziałać na kolanie. I do tego, konieczna jest ciągła praca.

Od czasu zakończenia ery Page Rank, należało się spodziewać, że Google będize implementować rozwiązania rozszerzające analityczne zdolności swojego silnika indeksującego.  Obecnie, ma on bardoz rozbudowaną logikę, nastawioną na unikalność treści, oraz częstość jej aktualizowania. I to jest zasadnicza recepta na sukces.  Koniec wciskania kitu 🙂

Pole dla specjalistów?

Oczywiście, nadal promowanie i pozycjonowanie serwisów www ma sens – jednak ten obszar całkowicie zmienia swoje oblicze.
Zamiast cwaniaków wyposażonych w kupione gotowe rozwiązania, pojawia się konieczność redagowania specjalistycznych tekstów, porad i testów.

Musimy zwabić odwiedzających a później sprawić aby zostali i powracali do naszego serwisu – co osiagnąć można tylko i wyłącznie przez dobrej jakości treść, która ma realna warotśc meruytoryczną.

Przeklejanie tekstów juz nie przejdzie i kończy się dramatycznie – zarówno dla tych co kopiuja, jak i dla tych, od których się kopiuje – dlatego warto okresowo odświeżać swoje publikacje.
Ten aspekt budzi spore kontrowersje – trudno bowiem uznać nza sprawiedliwe, karanie tych, którzy sa okradani ze swoich tekstów. Są jednak proste metody uchronienia się przed tego typu sytuacjami.

Obecnie, osoby trudniace się marketingiem SEO, będą musiały się solidnie dokształcić i pokochać pisanie dobrej jakości teskstów.

Ani chwili wytchnienia

Przerwa w publikacjach czy aktualizowaniu serwisu, spycha nas w otchłań niebytu. Dlatego internet wesług Google ma być bardziej jak ruchliwa promenada niż zatęchła aleja ze straganami. Nie ma nowej treści – nie ma odwiedzających odsyłanych z wyszukiwarki.

Reasumując – biznes w internecie stał się nową, znaczącą gałęzią w działalności każdej firmy. Warto pomyśleć o zleceniu publikacji ludziom, posiadającym stosowne doświadczenie i umiejętności – niż przypadkowym hobbystom czy osobom, które dostały to zadanie “z konieczności”. Zaniedbanie tej sfery może skończyć się dość marnie – od spadku ruchu na stronie począwszy – na braku przenikania do klientów docelowych kończąc.

Podsumowaniem dla  tego krótkiego artykułu, jest zbiów moich ulubionych infografik poświęconych nowoczesnemu SEO.  Co jakiś czas, dodaję nowe – bo sa dla mnie istotnym źródłem inspiracji…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *