Paraliż przez śpiąca mysz w OSX…

To mógłby być test bezprzewodowej myszy Logitech MX Anywhere 2. I trochę będzie – jadnak główny przekaz to informacja jak poradzić sobie z zawisem ekranu logowania kiedy używamy myszy bluetooth w OSX. A wszystko dlatego, że beztroska Apple znów spowodowała , że odcień moich włosów pojaśniał kilka tonów.

Ten kto chce od razu przejść do usuwania problemu z martwym ekranem logowania przy wybudzaniu komputera (OSX 10.x) może  > kliknąć TUTAJ <

Nie jestem wielkim fanem bezprzewodowych urządzeń, głownie za sprawą wyczerpujących się baterii i gubienia zasięgu przy zagęszczeniu urządzeń z nadajnikami radiowymi.

A jednak ciągłe wtykanie kabelków w komputer mnie zirytowało wystarczająco aby się skusić na przyzwoitej klasy mysz.
Z przyczyn oczywistych – takich jak cena – nie kupiłem myszy Apple bo jest ona produktem stanowczo za drogim w stosunku do tego co oferuje. Wybrałem produkt Logitech-a, którego osobiście uważam za najlepszego producenta peryferiów od wielu lat. Mam w domu chyba ze 4 czy 5 myszy USB z ich znakiem – i nie ma co ukrywać – są to bardzo trwałe i solidne produkty. Jedyna, która dokonała żywota, służyła mi przez ponad 9(!) lat i jej spód wytarł się na gładko – tak, że po podkładkach ślizgowych – czy nawet bruzdach na ich zamocowanie, dawno nie było już śladu.

MX Anywhere 2

Bardzo estetyczna mysz z kilkoma, ważnymi zaletami:

  • ma pojemy akumulator, który szybko się ładuje
  • paruje się z 3 różnymi urządzeniami (przełącznik jest na spodzie)
  • rolka przewijania może pracować krokowo lub płynnie (genialna rzecz)
  • ładuje się przez USB – i wówczas nadal może służyć jako mysz przewodowa
  • wygodnie rozmieszczone, precyzyjnie działające klawisz funkcyjne

Mysz ma chyba tylko dwie wady:

  • cena (269 pln)
  • rozmiar (na moje dłonie trochę mała)

O ile cena wynika pewnie z tego, że jest to urządzenie z akumulatorem i ma wspomniane, unikalne funkcje (bateryjna mysz M535 kosztuje 135 pln) o tyle rozmiar można tlumaczyć tym, że ma to być mysz mobilna – czyli ma być poręczna.

Jednym słowem – nie ma co narzekać. Przypuszczam, że osoba o przeciętnym rozmiarze dłoni nie będzie podzielać moich uwag na temat rozmiaru myszy.
Mysz jest dobrze wyprofilowana, ma śliskie pady na spodzie dzięki czemu płynnie się porusza, a boki są wyściełane elastomerem o lekko kanciastej fakturze siatki 3D, co nadaje urządzeniu ciekawego wyglądu. Całość zamknięta jest w małym, ale estetycznym, lekko satynowym korpusie. Myślę, że po roku, klawisze główne będą miały wyświecone “łysiny” od naciskania – ale balans między estetyką a trwałością zawsze jest kłopotliwy.

mx2-spód
Spód myszki – dwie soczewki, włącznik, przycisk połączenia i wyboru sparowanych urządzeń plus solidne pady poślizgowe.

Technologicznie – rynek myszy się ujednolicił, więc nikogo już nie szokuje dioda IR (“laserowa”), która oświetla powierzchnię a następnie zmyślny układ optyczny analizuje powierzchnię i bada ruch myszy. Nie ma jednak co ukrywać – większość myszy zbyt wolno i niedokładnie analizuje płaszczyznę po jakiej przemieszcza się mysz co powoduje, że na materiałach drukowanych (powtarzalny raster) albo na szkle – gdzie nierówności są minimalne – większość urządzeń zawodzi. Według producenta, mysz MXA2 jest w stanie pracować na powierzchniach szklanych o grubości conajmniej 3 mm. Nie próbowałem – ale na śliskich powierzchniach, które testowałem – faktycznie mysz jest niespotykanie sprawna w porównaniu z innymi jakie miałem okazję używać.

logitech mx anywhere 2-laser
Nie jest łatwo uchwycić promień lasera IR schowanego za małą soczewką…

Używam jej właśnie, korzystając z lakierowanej okładki National Geographic jako podkładki – i mysz działa całkiem dobrze – choć momentami, przy szybkich ruchach w różnych kierunkach czuć lekkie “zagubienie”.Warto zauważyć, że to pierwsza mysz jaką używam, która jest w stanie na takim podłożu pracować w akceptowalny sposób.
Na porowatych powierzchniach jak dedykowana podkładka pod mysz, oczywiście nie ma tego problemu.
Precyzja 1600 punktów na cal i płynność ruchu są wyczuwalne.

Konfiguracja

Warto dodać, że Logitech oferuje aplikację “Logitech Options”, która w czytelny sposób pozwala skonfigurować mysz wraz z personalizacją ustawień klawiszy również dla wielu aplikacji z osobna co jest spotykane ale dale mnie to nadal miłe zaskoczenie. Aplikację trzeba pobrać ze strony Logitech Support.

Logitech Options na OSX
Logitech Options na OSX

Aplikacja jest niewielka ale całkiem użyteczna. Umożliwia też zarządzaniem innymi akcesoriami Logitech, które są używane z naszym komputerem.

Samo parowanie myszy z komputerem jest banalnie proste i ogranicza się do wyszukania urządzenia. Jeśli chcemy używać mysz z innymi komputerami – wystarczy przełączyć numer urządzenia na spodzie myszki – i można ją parować z kolejnym komputerem (lub tabletem – bo od Androida 4.4 jest to również możliwe)

Problem z wybudzaniem komputera po instalacji myszy bezprzewodowej w OSX

Jedyny problem jaki miałem po instalacji nowej myszy, to idiotyczne zachowanie systemu operacyjnego, kiedy komputer został uśpiony a następnie wybudzony.
Po wybudzeniu pojawiał się ekran logowania ze wskaźnikiem myszy, który jednak był kompletnie martwy. Nie mogłem wpisać hasła, ani ruszyć wskaźnikiem myszy – nawet korzystając z “gładzika” (touchpada).

Z moich ustaleń wynika to z faktu, że nim mysz połączy się po wybudzeniu z komputerem, ekran logowania wygasza się i komputer ponownie zasypia. Zatem jedynym ratunkiem jest wymuszenie restartu systemu co jest żenujące biorąc pod uwagę, że to podobno technologicznie zaawansowany system Apple, który jednak nie reaguje na wciskanie klawiszy i beztrosko wygasza komputer po kilkunastu sekundach. (problem znany jest od kilku lat, a bezmyślni konsultanci Apple sugerują reset NVRAM czy nawet serwisowanie komputera)

W moim przypadku, fix był bardzo prosty: wyłączyć opcje pozwalające na wybudzanie komputera przez urządzenia BT.Bluetooth advanced preferences

Jest dla mnie czymś kompletnie niezrozumiałym ,dlaczego nikt tego jasno nie napisał, że tak łatwo można to naprawić – lub dlaczego nie poprawiono tego zachowania w samym systemie operacyjnym. PIerwsze sygnały o tym kuriozalnym problemie ludzie zgłaszali w 2012 roku…

Jeśli ten post wam pomógł (bądź nie…) , zostawcie jakiś komentarz.

Tytułem podsumowania

Mysz jest bardzo dobrze wykonana, choć trochę za mała.

Jest precyzyjna i dobrze wykonana i działa bez zarzutu. Pobór mocy musi być bardzo skromy – bo póki co minęło kilka godzin użytkowania tej myszy na fabrycznym ładowaniu i stan baterii nic się nie zmienił.

Jest nieco droga, ale zdecydowanie wolę zapłacić 269 pln za dobrze zaprojektowaną mysz, którą mogę użyć z 3 różnymi komputerami (lub urządzeniami z Androidem), niż 400 za innowacyjny produkt apple, którego funkcjonalność ogranicza się głównie do mojego MBP…

Polecam i ciekaw jestem waszych opinii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *